Szukaj
  • Maria Ratajczak

Pandemia


Pandemia


Gdy na początku tego roku pandemia korona wirusa dotarła do naszego kraju, liczba zakażeń rosła, wprowadzono restrykcje i ograniczenia, zamknięto szkoły, przedszkola i miejsca użyteczności publicznej, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać bajki dla dzieci o korona wirusie. Jako że większość naszych aktywności przeniosła się wtedy do sieci, to i te opowieści publikowane były online w formie plików pdf do pobrania, wpisów na blogach, czy w końcu audiobooków i animacji na youtube. Ilość materiałów i zainteresowanie nimi stanowi świadectwo, że zarówno osoby pracujące z dziećmi, jak i rodzice dostrzegli potrzebę rozmowy z dziećmi na temat trudnej sytuacji, z którą wszystkim przyszło się mierzyć, a ponadto, że to właśnie bajkę uznali oni za skuteczne narzędzie do podjęcia tego dialogu. Duża część tych opowieści tworzona była z potrzeby chwili, często za pomocą ogólnodostępnych, prostych narzędzi i brak starannej redakcji i składu oraz profesjonalnej oprawy graficznej jest mankamentem wielu z nich. Choć oczywiście spojrzeć możemy na to, jako na świadectwo wyjątkowych okoliczności powstawania tych opowieści, nie koniecznie dyskredytujące je jako wartościowe. Jednak zawartość merytoryczna niektórych materiałów dedykowanych dzieciom w sieci na temat pandemii budzić mogła głębokie wątpliwości. Zdarzały się więc bajki o epidemii infantylizujące poruszane treści i sprowadzające je do banału, niemającego zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Były i takie, które budzić mogły strach i przerażenie, posługiwały się drastycznymi opisami, przyrównując korona wirusa do mrożących krew w żyłach mrocznych postaci z sennych koszmarów. Trafiłam również na opowieści wprost posługujące się rasistowską narracją, prześmiewczą i oskarżającą, skierowaną oczywiście w mieszkańców Chin. Zdecydowana większość tych wątpliwych jakościowo materiałów pojawiała się w formie animacji na youtubie, gdzie z resztą nadal można je odnaleźć. W przypadku bajek publikowanych w formie tekstu opatrzonego ilustracjami sprawa przedstawiała się już lepiej i choć oczywiście niewiele z nich to literackie arcydzieła, to trudno byłoby zarzucić im aż tak głęboką szkodliwość.


Bajki terapeutyczne


Duża część powstałych w tym czasie opowieści miała charakter bajek terapeutycznych. Narracja zbudowana z uwzględnieniem dziecięcej perspektywy widzenia świata ma przede wszystkim pomóc najmłodszym w radzeniu sobie z lękiem. A sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy, bądź co bądź niespodziewanie, taki lęk mogła budzić. Zagrażające Tobie samemu i Twoim bliskim widmo nieznanej choroby i śmierci, mnogość niezrozumiałych zakazów i nakazów, które uniemożliwiały funkcjonowanie zgodne ze dobrze znanym rytmem dni, odcięcie od osób bliskich, rówieśników i aktywności, które do tej pory sprawiały radość i przynosiły emocjonalne wytchnienie, konieczność spędzania czasu w zamknięciu, z rodziną, której członkowie też zmagali się z wątpliwościami i problemami w codziennym życiu, wreszcie bezczynność, nuda, brak atrakcyjnych zajęć i towarzystwa… Nic dziwnego, że dni i tygodnie spędzane w pandemicznej izolacji skutkować mogły u dzieci odczuwaniem złości, frustracji, ale i lęku. Bajki o pandemii wypełniały więc w tym zakresie kilka zadań. Po pierwsze nazywały odczuwane emocje, pozwalały dostrzec, co dziecko odczuwa i zaakceptować ten stan, jako naturalny i zupełnie zrozumiały. Po drugie, poprzez pokazanie zmagań bohatera z jego problemem, unaoczniały, jak daną trudną sytuację, z którą dziecko się boryka, można przezwyciężyć lub zinterpretować w nowy, akceptowalny dla niego sposób, który nie będzie stanowił obciążenia. Sama sytuacja czytania dziecku bajki o korona wirusie niosła ze sobą jeszcze dodatkowy walor: dawała szansę dziecku i dorosłemu na chwilę bliskości, budującej poczucie bezpieczeństwa, relaksu i uspokojenia. Ponadto duża część publikacji zachęcała także dziecko do podejmowania twórczych aktywności - zabawowych, relaksacyjnych, artystycznych, czy skupionych wokół nazywania własnych doświadczeń i uczuć, co tylko wzmagać mogło skuteczne oddziaływanie bajek.


Wiedza


Zdecydowana większość tych opowieści przekazywać miała również wiedzę Wyjaśniały one trudne pojęcia wprost z biologii i medycyny i zachęcały do wykonywania określonych czynności, mających chronić zdrowie, jak mycie rąk, czy zasłanianie ust i nosa. Tłumaczyły zasady zachowywania społecznego dystansu oraz powody, dla których powinno się go wprowadzić. Objaśniały, dlaczego nie należy odwiedzać wielu miejsc i czas spędzać w domu. I tu docieramy do mementu, w którym te publikacje bardzo szybko się zdezaktualizowały. Były one bardzo użyteczne w momencie wprowadzenia restrykcyjnych ograniczeń, kiedy to przestrzegać mieliśmy wytycznych wskazanych mniej lub bardziej szczegółowo. Zasady: zostań w domu, nie chodź do szkoły, nie odwiedzaj babci są klarowniejsze do przekazania, niż chaos reguł, z którymi dzieci zmagają się dziś. To już nie jest świat sztywnych zakazów i nakazów, do których wszyscy, ramię w ramię mają się stosować, by ocalić swoje zdrowie. To świat, gdzie prawie w każdym miejscu, do którego dziecko się udaje, obowiązują inne zasady, przestrzegane przez jednych, nieprzestrzegane przez drugich. Jak więc teraz tłumaczyć dziecku, że w danym pomieszczeniu musi nosić maseczkę, by nie zagrażać innym, a w kolejnym pomieszczeniu może już ją zdjąć? Takich przykładów można oczywiście mnożyć więcej, a chyba współczesne szkoły są prawdziwą kopalnią zaskakujących rozwiązań i pomysłów na wprowadzenie norm i reguł z epidemią związanych. Znaleźliśmy się w sytuacji, gdy od dziecka uczącego się w szkole lub przedszkolu wymagamy dostosowania się do szeregu pandemicznych zasad i nie zawsze jesteśmy w stanie wytłumaczyć ich zasadność, szczególnie gdy sami jej nie dostrzegamy. Przed nami więc kolejne wyzwanie: jak pomóc dziecku odnaleźć się w świecie, w którym wbrew temu, co opowiadają pandemiczne bajki, nie funkcjonują jasne, poparte naukową prawdą zasady i w którym wiele ludzkich zachowań nie jest logicznych, a co więcej ciężko wskazać te z nich, które są najodpowiedzialniejsze w obecnej sytuacji. To zadanie nie lada i jeszcze nie odnalazłam bajki, która tłumaczyłaby jak odnaleźć się w społeczeństwie, w którym pandemia nadal jest, ale zasady i sposoby postępowania zostały wywrócone do góry nogami.


Zajrzyj do książek:

Covibook Manuela Molina,

Zostań w domu Karolina Piotrowska,

Masz tę moc! Praca zbiorowa,

Bajka o złym królu Wirusie i dobrej Kwarantannie Dorota Bródka,

Jeżyk Bartek zostaje w domu Maria i Marta Mytko,

Koronawirus. Książka dla dzieci Elizabeth Jenner, Kate Wilson, Nia Roberts,

Staś i Jadzia Pętelka zostają w domu, Wydawnictwo Zielona Sowa,

Misiek Zdzisiek i głupi wirus Zofia Stanecka, Marianna Oklejak,

Ty jesteś moim bohaterem Helen Patuck,

O smoku co wirusa miał na oku Joanna Sieradzan,

Wirus i inne drobne ustrojstwa Boguś Janiszewski,

Dlaczego kwarantanna ma dziury w czasie Dorota Bródka



7 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Polityka

KONTAKT

  • Facebook

©2020 by Maria Ratajczak. Stworzone przy pomocy Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now